W wielu państwach istnieje rozwiązanie, które u nas przyjęło nazwę danina solidarnościowa. Tak jest w Niemczech, Portugalii, Grecji. W każdym z tych państw finanse najbogatszych obywateli są dodatkowo obciążone podatkiem. Wpływy z takiego podatku są przeznaczone na różne cele, najczęściej społeczne. O takim podatku mówiło się i w Polsce. Ostateczny impuls do jego uchwalenia dał protest opiekunów osób niepełnosprawnych w sejmie. Premier naszego kraju już w kwietniu mówił o ustanowieniu dodatkowego funduszu, z którego dochody będą przeznaczone na pomoc dla najbardziej potrzebujących, w tym wypadku osób niepełnosprawnych. Od 2019 roku biuro rachunkowe obsługujące najbogatszych Polaków będzie zobowiązane do rozliczenia również daniny solidarnościowej. Zapłacą go wszyscy Polacy, którzy rozliczają PIT i osiągają dochody powyżej miliona złotych. Pierwsze rozliczenie nastąpi za rok 2019. Pieniądze wpłyną na Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Nie do końca wiadomo, na jakie konkretnie projekty pieniądze zostaną przeznaczone. Ma to być wcześniej skonsultowane ze środowiskiem osób niepełnosprawnych. Szacuje się, że do podziału będzie około dwóch miliardów złotych.

Biuro rachunkowe Wrocław

Będą dwa źródła finansowania funduszu. Pierwszy to niewielki procent z Funduszu Pracy, drugi to właśnie owe cztery procent od dochodów powyżej miliona złotych. Obsługa księgowa tego przedsięwzięcia będzie na pewno sporo kosztowała, ale i tak do niepełnosprawnych powinny trafić konkretne pieniądze. Księgowość będzie rozliczała każdą osobę fizyczną, której dochód jest wyższy niż milion. Nie jest istotny rodzaj prowadzonej działalności. Osoba może osiągać dochody z pensji, rent i emerytur, a także z inwestycji giełdowych, działalności gospodarczej. Projekt nowego podatku jest przygotowany przez Ministerstwo Finansów. Urzędnicy wzorują się na podatkach solidarnościowych, które obowiązują w innych państwach. Jednak w odróżnieniu od na przykład Niemiec, podatek nie jest ograniczony w czasie, ale bezterminowy.